Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Deuter w Fonobarze Niedziela, 27 Listopada, 2011
Disorder
Tagi: koncerty , punk , YouTube
 

Paweł Kelner po tylu latach wciąż jest w doskonałej formie. Wczoraj w Fonobarze zagrali szesnaście utworów, głównie starych - zacznając od tych, które powstały jeszcze w 1980-81 roku, jak "Jeden świat" czy "Pistolet", po produkcje najnowsze: "Głupota z dyplomami", "Śmieci i diamenty", "Jestem dzieckiem", "Na Królewskim Trakcie" czy "Dziś". Deuter promuje swoją nową płytę "Śmierć i diamenty", nie słyszałem jej jeszcze, ale nadrobię zaległości, bo płyta też jest staro-nowa, a Deuter brzmi jak w najlepszych swoich czasach - bez udziwnień i chórków, które pamiętam z drugiej połowy lat 80. (Róbrege). Deuter zresztą wielokrotnie zmieniał wizerunek, miałem okazję oglądać ich na scenie chyba we wszystkich okresach aktywności - w pierwszej połowie lat 80., potem na wspomnianym Róbrege bodaj w 1987 roku oraz w późnych latach 90., chyba najsłabszych twórczo. Po raz ostatni widziałem ich w czerwcu 2001 roku w CDQ na urodzinach Praffdaty, a koncert ten był dla mnie o tyle szczególny, że znalazł się w scenie otwierającej moją pierwszą powieść "Xenna moja miłość" (bohaterowie poznają się na tym koncercie Deutera właśnie). Potem o Deuterze długo było cicho, jeśli nie liczyć płyty Dezertera "Deuter", zresztą zupełnie udanej i dobrze podsumowującej dorobek zespołu.
Przed Deuterem w Fonobarze zagrała wczoraj grupa Żelazna Brama. Słyszałem ich pierwszy raz i byłem pod wrażeniem, bo dziś nikt tak nie gra. Przypominają nowofalowe kawałki Braku czy Śmierci Klinicznej (tylko zupełnie inny jest wokal), doskonale pasowali jako interludium dla weterana Pawła Kelnera.

Fonobar, 26 listopada 2011

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Wtorek, 29 Listopada, 2011 TomEk
chórki
Odpowiedz
dokładnie z tymi chórkami - funkowe 'pieniądze' 'średniowiecze' & 'złe myśli' były świetnymi wersjami' !
Wtorek, 29 Listopada, 2011 Disorder
chórki
Odpowiedz
ja tam wolę bez chórków, rzecz gustu
Wtorek, 29 Listopada, 2011 Piotr
Szara Masa
Odpowiedz
yea!
Poniedziałek, 28 Listopada, 2011 Max
Deuter
Odpowiedz
Gorączka sobotniej nocy :)
Niedziela, 27 Listopada, 2011 Daniel
punk
Odpowiedz
Obudził się w Tobie dzik punkrocka ;) tak trzymać
Niedziela, 27 Listopada, 2011 Disorder
punk
Odpowiedz
Dzik?
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz liczbowo cyfrę dwa
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2