Nie wiem czy Niemcy mądrze zrobili, że w końcówce meczu nie pozwolili Ghanie wyrównać, wówczas zajęliby drugie miejsce w grupie D i mieli łatwiejszą drogę do finału. A tak to trafiają w 1/8 na Anglię, a zapewne w 1/4 na Argentynę i być może w 1/2 na Hiszpanię, będą mieli zatem najtrudniejszą drogę do finału jaką można sobie wyobrazić (bo ja wciąż wierzę, że Niemcy zostaną mistrzami świata). Bramka Amerykanów w 91 minucie meczu z Algierią zirytowała mnie dziś, pozbawiła bowiem awansu Słowenię, której bardzo kibicowałem i zdegradowała Anglię na drugie miejsce w grupie. Amerykanie grają bez finezji i to pierwsze miejsce zajęli psim swędem, zupełnie niezasłużenie. Żal mi także Serbii. Jutro będę gorąco kibicował Słowacji w meczu z Włochami, a pojutrze Portugalii w meczu z Brazylią.