Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Sylwia
10. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Kartka z Izraela (2) Piątek, 5 Marca, 2010
Disorder
Tagi: podróże
  Jerozolima - stolica Izraela uznawana za stolicę przez sam Izrael (dla reszty świata stolicą jest Tel-Awiw) częściowo leży na ziemiach okupowanych - w 1967 roku wojska izraelskie zajęły część wschodnią, należącą wówczas do Jordanii. Praktycznie miasto do dziś pozostaje podzielone, w tym znaczna część starówki jest muzułmańska (poza tym są tu dzielnice: żydowska, chrześcijańska i ormiańska). W części żydowskiej jest m.in. słynna ściana płaczu, główne atrakcje to jednak Via Dolorosa - droga, którą prowadzono Chrystusa na krzyż wraz z Golgotą i miejcem grobu świętego (swoją drogą są dwa alternatywne miejsca), a także wspaniałe meczety w części muzułmańskiej - meczet Al-Aqsa (trzecie pod względem ważności święte miejsce muzułmanów po Mekce i Medynie) oraz imponująca Kopuła Skały. Do tych muzułmańskich świątyń niestety nie mamy wstępu. Za murami starego miasta (wiedzie do niego siedem wspaniałych bram) znajduje się Góra Syjon wraz z Wieczernikiem, a z Góry Oliwnej widać panoramę starówki.
Nie będę opisywał zabytków Jerozolimy, znajdziecie to w każdym przewodniku, poza starówką zdecydowanie polecam wizytę w Muzeum Izraela, m.in. ze wspaniałą kolekcją rękopisów.
Miasto tętni życiem, kolorami arabskich tkanin, zapachami przypraw i owoców oraz kawy. Chasydzi z pejsami, w czarnych kapeluszach, sięgających połowy łydki spodniach i atłasowych płaszczach, muzułmanie w arafatkach, kobiety w pięknie haftowanych sukniach. Wszędzie rozbrzmiewa muzyka - bębny, piszczałki, rogi bawole. Zaskakująco dużo radości w sąsiedztwie uzbrojonych w karabiny maszynowe młodych ludzi. Piękne szczupłe dziewczyny z kołyszącymi się na pośladkach pistoletami maszynowymi uzi, broń na każdym rogu, w autobusie i w knajpie, na ławkach w parku i na trawnikach - wszędzie przesiadują uzbrojeni ludzie.
A zaraz za miastem wznosi się ponury mur, symbol braku zrozumienia, braku pojednania, podziałów w świecie, który chce się jednoczyć. Ponury betonowy mur i strażnice przypominające o nienawiści dzielącej Żydów i pozbawionych swego państwa Palestyńczyków. Przez jedno z przejść w murze przejeżdża się do Betlejem, miejsca narodzin Chrystusa, gdzie stoi do dziś niemal warowna Bazylika Narodzenia Pańskiego, zbudowana przez krzyżowców, tu jest m.in. grota narodzenia Jezusa. Betlejem jest w tak zwanej strefie A, będącej całkowicie pod kontrolą władz Autonomii Palestyńskiej, tu nie ma uzbrojonych w karabiny maszynowe młodzieńców. Siedzę właśnie w kafejce internetowej w Betlejem i popijam palestyńskie piwo Taybeh z browaru w Ramallah. Na terenie autonomii niemal nie ma izraelskich produktów, wódkę koszerną zastępuje arak - mocny alkohol anyżkowy, ale to głównie dla turystów, muzułmanie nie piją alkoholu, siedzą przy kawie, palą owocowy tytoń w fajkach wodnych i głośno dyskutują.
A ja jutro ruszam dalej, spodziewajcie się kolejnej relacji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Meczet - Kopuła Skały w Jerozolimie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bazylika Narodzenia Pańskiego w Betlejem

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mur rozdzielający Jerozolimę i Betlejem

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fragment muru po stronie palestyńskiej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytanie Pięcioksięgu pod Ścianą Płaczu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Modlitwa przy zwoju Tory

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bar Micwa - radość, taniec, muzyka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ludzie uzbrojeni w karabiny maszynowe są na każdym kroku

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W muzułmańskiej części miasta

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Świeże migdały, jeszcze w zielonych skórkach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Palestyńskie koty są bardzo przyjacielskie, tego zabieram dla mojej mamy do Polski

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Niedziela, 14 Marca, 2010 Kuba
napis
Odpowiedz
a mnie się podoba napis na tabliczce za kotkiem :-)
Sobota, 6 Marca, 2010 alfa
foto relacja
Odpowiedz
Ciekawie napisane i dobre zdjęcia.
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz liczbowo osiem minus 3 =
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2