Niezależnie od błędów jakie popełnili sędziowie w meczach Niemiec i Anglii oraz Argentyny i Meksyku, nie ma wątpliwości, że zwycięstwa faworytów były w pełni zasłużone. Niefortunny terminarz tych mistrzostw sprawia, że już w nastepnej rundzie zagrają przeciwko sobie dwie najlepsze drużyny tych mistrzostw - Niemcy kontra Argentyna. Solidna szkoła europejska i południowoamerykańska brawura. Stawiam w tym pojedynku na Europę, ale będzie to z pewnością bardzo wyrównany mecz. Powinien to być finał tych mistrzostw, tymczasem jedna z drużyn wróci do domu bez żadnego medalu, co dowodzi, że medale niekoniecznie zdobywają najlepsi. Błędy sędziów irytują, ale co cztery lata słyszę, że FIFA musi coś zmienić, a oni nigdy nic nie zmieniają, choć technika dziś pozwala wyeliminować pewnie 99% błędów. Niezrozumiały konserwatyzm, zwłaszcza, że światowy futbol to przecież gigantyczne pieniądze, a zdawanie się wyłacznie na głos sędziego sprawia, że tak wiele w piłce afer korupcyjnych. Bardzo podoba mi się gra Urugwaju, który w następnej rundzie zapewne rozniesie Ghanę i myślę, że to Urugwaj a nie Argentyna walczyć będzie na tych mistrzostwach o medal dla Ameryki Południowej. A jutro przekonamy się, co tak naprawdę warta jest Brazylia. Chile nie jest najbardziej wymagającym przeciwnikiem, ale mam nadzieję, że łatwo skóry nie sprzedadzą. No i gorąco jutro będę kibicował Słowakom.
Już po mistrzostwach w Korei, gdy bezwstydnie i bezkarnie zakpiono z całego świata, przepychając gospodarzy do półfinału, obiecałem sobie, że koniec z oglądaniem piłki. Słowa nie dotrzymałem i musiałem obejrzeć, jak sedzia wypiernicza Wisłe Kraków z Ligi Mistrzów, chociaż ta jest lepsza od mistrza Grecji. I jeszcze kilka innych manipulacji po drodze. Teraz mam dość i to bardzo dość.
Nie sympatyzowałem ani z Hiszpanami, ani z Portugalczykami, ale wyraźnie widziałem, jak sedzia manipuluje spotkaniem. Co było wcześniej - wiadomo...
I tylko dziwie sie cierpliwości kiboli, piłkarzy, a najbardziej sponsorów i reklamodawców, właścicieli stacji telewizyjnych. Jak to możliwe, aby kilku stetryczałych dziadków z pazernością mafiozów, bezkarnie rządziło tym teatrem, mając świat w dupie? Przecież tu chodzi i oszustwa rzedu setek milionów! I jeszcze ta cała obłudna otoczka: - walka z rasizmem, z przemocą, z brutalnością w grze...
Ja wysiadam! Pierdole taki spektakl! W piątek i sobote mnie już przed ekranem nie bedzie.
Z tym prądem to bardzo trafiony pomysł! Tylko do guziczka prądowego też musiałby być przypisany jakiś sedzia...
A jednak w ramach protestu, po zakończeniu pierwszego meczu jutro, jade sobie na ryby i drugiego nie oglądam.
Tak sobie pomyślałem, ze gdybym był sedzią, dogadałbym sie z kumplem przed telewizorem (też sedzią) i ten by mi dyskretnie podpowiadał, co widzi. Przy obecnym poziomie techniki, takie unowocześnienie na własną reke, nie powinno być specjalnie trudne. Ciekawe, czy to mój pomysł, czy ktoś już go praktykuje.
ha, ha, no a myślisz, że oni mogą sobie podczas meczu rozmawiać przez telefon?, że to, co mają przy uchu to jest zestaw słuchawkowy Nokia? Mam lepszy pomysł - krótkie porażenie prądem mózgu natychmiast po złej decyzji, przez tą słuchaweczkę zsynchronicowaną z elektronicznymi czujnikami na bosiku.... Hm, jeszcze trochę i będzie gotowy scenariusz powieści science-fiction o Mistrzostwach Świata 2018 w Hiszpanii i Portugalii.
eee, no jak cię może nie być, piłka nie jest dla sędziów tylko dla mas ;) Portugalii mi nie szkoda, wkurwia mnie ten przereklamowany mydłek Ronaldo, który wart jest ponoć ponad 100 mln euro, a nie chce mu się nawet kopać piłki, nie mówiąc o bieganiu za nią - pewnie by się spocił i włoski by mu się źle układały na pustym łbie. A co do sędziowania i konserwatyzmu FIFY, która nie chce korzystać z elektroniki by ustalić spalone czy wątpliwe gole, to mnie też to dziwi. FIFA obłudnie tłumaczy, że to drogie, a oczywiste jest, że pomyłki sędziów w rezultacie są znacznie droższe i podkopują wizerunek federacji. Sędzia powinien ustalać czy był faul, decydować o kartkach i gwizdać wówczas gdy mu w uszach zabrzęczy, że padł gol, albo że piłka wyszła na aut, albo że był spalony. No ale pewni daleka do tego droga... Ale mecze oglądaj!
Jako fanatyk piłki nożnej i wierny kibic wielu spotkań piłkarskich, stwierdzam, że jestem rozczarowany. Mecze są w większości nudne, dominuje taktyka i dyscyplina, nie błyszczą indywidualności.
Na dodatek mafia rządząca futbolową kasą, twardo broni swych praw do manipulacji i słyszeć nie chce o nowinkach technicznych, które takiego wpływu by ją pozbawiły. A tu czas nie tylko na zmiany w sędziowaniu, ale i na zmiany w przepisach gry, bo coraz bardziej wieje nudziarstwem...
Jako niepoprawny idealista, marzyłem o tym, aby Niemcy drugą połowę rozpoczęli od odsłonięcia bramki i umożliwienia Anglikom wbicia gola, żeby rywalizować uczciwie... Chyba nie jestem z tej bajki.
Zgadzam się z Tym co napisał Piotr. Piłka nożna nawet w wykonaniu najlepszy drużyn jest po prostu nudna. Jak na razie podobał mi się tylko energiczny mecz Anglii z Niemcami, aczkolwiek to też tylko do pierwszej połowy. Chętnie też oglądałam wszystkie mecze Holandii, bo jednak tych lubię najbardziej za dynamikę i precyzyjność. Reszta meczy to raczej mało ekscytujące widowiska. Jednak nie jestem za wprowadzaniem lepszej techniki, gdyż piłka straciłaby swój urok
a moim zdaniem przesadzacie z tą nudą. Nie lubię Brazylijczyków, ale wczorajszy mecz z Chile może był tylko o tyle nudny, że po pół godzinie nie budził emocji - wynik był znany. Ale bramki ładne wpadają, nie ma dwóch zdań. Szkoda, że mecz Słowacji z Holandią też szybko został przesądzony, bo Słowacy pięknie się bronili, podgryzali co jakiś czas i wcale nie byli wyraźnie słabsi. No ale rutyna zwykle jest górą - i tego żałuję. Liczę na to, że Urugwaj będzie czarnym koniem. A jeszcze wracając do Słowacji, to do niedawna byliśmy przekonani, że są dużo słabsi od Polaków, a ja od dekady chyba nie widziałem tak dobrych meczów w wykoaniu Polski jak ten Słowacji z Włochami czy z Holandią.
No tak Słowacja pokazuje się z bardzo dobrej strony i nawet nie ma co ich porównywać do naszej pożal się boże Polskiej drużyny. Świadczy to tylko o tym, że ciężko pracują na swój sukces i to się im chwali, aczkolwiek ja tam się cieszę, że Holandia wygrała, chociaż faktycznie było to do przewidzenia
Poniedziałek, 28 Czerwca, 2010
Lu GOOOL!!!!!!!!!!!