Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Sylwia
10. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Reklama wyklętego "Manifestu" Środa, 2 Grudnia, 2009
Disorder
  Polecam wszystkim tekst pana co się zowie Paweł Toboła-Pertkiewicz (link), który robi darmową reklamę "Manifestu komunistycznego", wydanego kilka lat temu (i wciąż wznawianego!) przez Jirafa Roja. Jest to jeden z najlepiej sprzedających się tytułów tego wydawnictwa; i nic dziwnego - trafił wszak w niszę rynkową. O "Manifeście" uczą się studenci na wielu kierunkach, jest on na wolnej licencji dostępny w wersji on-line, ale nie było od dawna wydania książkowego. Ta edycja jest dodatkowo poprzedzona obszernym (20 stron) komentarzem dr Edwarda Karolczuka i ma uwspółcześnioną pisownię plus rozmaite dodatki, jak np. "Zasady komunizmu" Engelsa.
A teraz pokrótce zdarzenie, którego niestety nie byłem świadkiem, a które rozegrało się kilka dni temu podczas Targów Książki Historycznej w Warszawie, na których Jirafa sprzedawała m.in. "Manifest" (obok innych książek z tej serii, m.in.: Darwina, Malthusa, Clausewitza, Bakunina, a nawet Piłsudskiego). Otóż nagle na stoisku podniosła się wrzawa pewnego jegomościa (jak można wywnioskować, autora polecanego przeze mnie powyżej tekstu), który zastraszał biednego pracownika wydawnictwa, a potem organizatorów, powołując się na konstytucję RP. Dla świętego spokoju pracownik w końcu "Manifest" zdjął z półki. Niepotrzebnie. I książce i targom lepiej by zrobiła wizyta policji, prokuratury, kamery TVP, dziennikarze itd - bezpłatna reklama, jaką już niejednokrotnie książkom "wyklętym" fundowali różnej maści oszołomi. Dzieje wolnego słowa znają już stosy auto da fe, a nie jest to wbrew pozorom historia zamierzchłych wieków średnich, bo niemal każdego roku dochodzą w mediach słuchy o publicznym paleniu książek, niczym czarownic, a dzieje się to także w demokratycznych krajach (choćby palenia w amerykańskich bibliotekach książek Vonneguta, czy również w USA - tym razem na plebaniach - "Harry'ego Pottera").
Oczywiście jako bibliofil jestem przeciwnikiem palenia jakichkolwiek książek. Jestem przeciwnikiem indeksów ksiąg zakazanych itp.
Porównanie "Mein Kampf" z "Manifestem" z prawnego punktu widzenia jest bezzasadne. Nie dlatego nie wolno wydawać "Mein Kampf", że napisał je faszystowski ideolog, ale dlatego, że na wydanie nie wyraża zgody rząd Bawarii - właściciel praw autorskich. Książki Mussoliniego są wydawane (także po polsku), a Hitlera nie są, poglądy obydwu panów były zbliżone, ale właściciel spuścizny po Hitlerze nie chce eksploatować tych praw i ma do tego prawo, zupełnie niezależnie od przepisów dotyczących szerzenia ideologii faszystowskiej, komunistycznej czy jakiejkolwiek nienawiści.
Oczywiście, jestem również przeciwnikiem szerzenia nienawiści. Oburzają mnie antysemickie pisemka i takież wypowiedzi, których w polskich mediach nie brakuje (w tym z ust osób duchownych). Kwestia ewentualnego wydania "Mein Kampf" mniej by mnie oburzała, bo książka ta może być dziś co najwyżej przedmiotem studiów historycznych, nijak ma się wszak do rzeczywistości. Więcej niebezpiecznej nienawiści niosą w sobie legalnie wyświetlane w kinach filmy pełne bezmyślnego kultu przemocy. Oczywiście sam faszyzm jest ideologią zła, ideologią jednoznacznie skompromitowaną i jako taka powinien być pod obserwacją prokuratury i policji. Ale faszyzm w formie neofaszystowskich bojówek, stron internetowych, broszurek itp., a nie pisane 70 lub więcej lat temu książki - antykawryczne zdawałoby się ciekawostki.
Może moje poglądy są zbyt liberalne? Może faktycznie pewne książki, które wyrządziły wiele zła, powinny być na indeksie? Ale, co taki indeks daje, poza zwiększaniem zainteresowania, wszak to, co zakazane - kusi.
A sam "Manifest komunistyczny", czy to jest książka, którą można porównać z "Mein Kampf" nie tylko od strony prawnej, ale także moralnej, ideowej? Otóż nijak nie potrafiłbym zgodzić się na taką oceną. Marks i Engels nie byli zbrodniczymi ideologami, a ich "Manifest" tyle miał wspólnego ze zbrodniami komunizmu, co wynalazek silnika spalinowego z wypadkami drogowymi. Był pewnym impulsem, pozostawiającym wszelako spadkobiercom wiele możliwości. W haśle "bij Żyda" nie ma alternatywy dobra, "Manifest" dawał wiele alternatyw i nie ma w nim instrukcji zła. Jedną z alternatyw było demokratyczne państwo, oparte na zasadach przestrzegania praw człowieka, w tym pracownika. Socjaliści utopijni z XIX wieku pokazali sobie współczesnym dehumanizującą siłę kapitalizmu. Pokazali też siłę "człowieczeństwa". Z tej ideologii wyrastają, niestety, zbrodnie komunizmu, który wprost się do ideologii marksistowskiej odwoływał i - nie da się ukryć - czerpał z niej pełnymi garściami, jak Marks czerpał z Hegla. Ale z idei socjalizmu utopijnego wyrosły też przecież poglądy ekonomiczne Keynesa czy poglądy społeczne Fromma. "Manifest" pozwolił uwierzyć politykom, tym którzy odrzucili rewolucyjny komunizm (w tym także retorykę samego Marksa), w społeczeństwo dobrobytu. A to wcale nie jest wizja, której mamy się wstydzić.
Jakby ktoś chciał sobie "Manifest komunistyczny" poczytać, to tutaj daję link do księgarni.
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Czwartek, 10 Grudnia, 2009 Disorder
Spór o Marksa
Odpowiedz
No proszę! Sprawą zajęła się nawet "Rzeczpospolita". Dzis dwugłos: Jacek Kloczkowski , Sławomir Sierakowski, http://www.rp.pl/artykul/403786.html
Czwartek, 3 Grudnia, 2009 Anna Xiężna Czyrska www.annaczyrska.blog.pl annaczyrska1@gmail.com
MANIFEST HISTORYCZNY
Odpowiedz
cMoim skromnym zdaniem warto to drukować- przecież to HISTORIA. Zaraz zrobi się afera na miarę Mein Kampf :P Przecież to jest potrzebne dla wiedzy, zrozumienia i własnego zdania. To głupota za to sądzić chociaż dziś sądza za wszystko. Przeciez nikt tego kogos nie zmusza do czytania Prawa autorskie juz wygasły i moz.na sobie drukować
Czwartek, 3 Grudnia, 2009 Anna Xiężna Czyrska annaczyrska1@gmail.com
MANIFEST HISTORYCZNY
Odpowiedz
Jak dla mnie to dziwne zachowanie. Przecież historycy walczą o zachowanie śladów. Chodzi by pozostało to co istotne a MANIFEST to kawał historii co by nie było. O ile mi wiadomo są do niego prawa autorskie. Nie uważam by warto było kogoś sadzić. Chyba,że to forma zwrócenia na siebie uwagi, cudzysłowiowe pięć minut.
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Liczbowo 4 + 5 =
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2