Nakładem Wydawnictwa Naukowego PWN wyszła jedna z ważniejszych książek XX wieku - Johna Rawlsa „Teoria sprawiedliwości”. Obszerne opus magnum (ponad 850 stron) amerykańskiego filozofa, ksiązka niezwykle inspirująca, stanowiąca ważny głos w sprawie społecznej sprawiedliwości.
Termin „sprawiedliwego społeczeństwa” wydaje się być dzisiaj skompromitowany, nasuwa bowiem skojarzenia – w dużej mierze słuszne – z filozofią marksistowską i nieudaną próba jej politycznej realizacji. Sama idea jest jednak starsza niż marksizm i wcale na nim się nie kończy, wiara w większą sprawiedliwość jest bowiem wciąż powracającą ideą, podobnie jak idee braterstwa czy wolności. Jakby na antypodzie marksizmu mamy zatem alternatywne koncepcje: ekonomii dobrobytu (m.in. Samuelson), społeczeństwa otwartego (m.in. Popper) oraz sformułowaną przez amerykańskiego filozofa Johna Rawlsa teorię sprawiedliwości. Zmarły w 2002 roku Rawls oparł swoją teorię sprawiedliwości na dedukcji filozoficznej a nie badaniach socjologicznych. Źródłem inspiracji była filozofia Kanta, a nie nierówności społeczne czy kryzysy ekonomiczne. Oczywiście Rawls nie abstrahuje od roli państwa w kształtowaniu się swobód obywatelskich i respektowania sprawiedliwości, jego teoria nie jest jednak kolejnym zestawem rad jak „budować sprawiedliwe państwo”. Rozważając zagadnienie sprawiedliwości wychodzi bowiem od człowieka – jego potrzeb, a te są wynikiem m.in. jego wiedzy (czy też niewiedzy – ignorancji). Każdy ma prawo do wolności – przekonuje Rawls – ale jedynie w zakresie, który nie narusza wolności innych osób. W tej obszernej idei mieści się zarówno wolność wypowiedzi jak i prawo do własności prywatnej czy prawo wyborcze. Idąc dalej, Rawls postulował liberalizm polityczny, dający każdemu równą szansę w dostępnie do urzędów i stanowisk. Rolą państwa jest m.in. ochrona jednostek najsłabszych w społeczeństwie, a więc do pewnego stopnia wyrównywanie szans. Rawlsa teoria sprawiedliwości ma ambicje uniwersalne, obowiązywać ma bezwzględnie, sprawiedliwość z natury swej jest bezstronna. Jednocześnie amerykański filozof zwracał uwagę na siłę ludzkich pragnień, także tych nie związanych z aspiracjami politycznymi czy ekonomicznymi. Jego teoria sprawiedliwości jest niezwykle cenna szczególnie w kontekście doktryn prawnych, które zawsze uwzględniać muszą równość stron wobec prawa i powszechne prawo do sprawiedliwości. W świecie polityki, jak wiele humanitarnych koncepcji, pozostaje jednak w najlepszym razie pragnieniem, kolejnym marzeniem a lepszym świecie. Marzeniem wciąż aktualnym, nawet jeśli źle się kojarzy.