Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Wolfgang Tillmans Zachęta Ermutigung Czwartek, 24 Listopada, 2011
Disorder
Tagi: obserwacje
 

W warszawskiej galerii Zachęta rozpoczęła się właśnie wystawa (w czwartki wstęp za darmo) prac znanego niemieckiego fotografika Wolfganga Tillmansa, który eksperymentuje głównie z materią światłoczułą, dowodząc, że tradycyjne formy nie ustępują możliwościom jakie daje dziś obróbka cyfrowa. Jednocześnie jednak chętnie korzysta z formy druku cyfrowego zdjęć, tu bowiem dużą rolę odgrywa sama faktura podłoża, farby, tuszu. Są też zdjęcia niemal reporterskie, zdjęcia ocierające się o seksualność ("Nagi" czy "Całus"), ale i kolaże. Są tu całkowite abstrakcje, jak fotografie kropli pigmentu, które rozpuszczają się w wodzie z cyklu "Freischwimmer" czy fotografie powyginane niczym płaskorzeźby. Wystawa pokazuje spektrum zainteresowań niemieckiego fotografa, ale też irytuje widza nieporządkiem, chaosem panującym w wystawowych salach, nie rozumiem koncepcji kolejności i wyboru zdjęć (nie podpisanych, korzystać trzeba z marnej jakości ulotek z planem wystawy).
Po obejrzeniu wystawy w Zachęcie Wolfgang Tillmans jawi nam się jako wysokiej klasy specjalista w dziedzinie techniki fotografii. Zdolny rzemieślnik. Ale czy artysta? Ta wystawa skłania do refleksji nad granicą między sztuką a warsztatem artysty. Zwłaszcza prace wideo Tillmansa rejestrujące gotujący się groszek, śpiącego psa, śpiącego mężczyznę - gdzie w tym niepowtarzalność, gdzie wyjątkowość dzieła? Ale podobnie jest z eksperymentami na kliszach. Wymagają one cierpliwości, precyzji, znajomości techniki, problem jednak w tym, że podobne efekty uzyska dziś amator z oprogramowaniem Photoshop. Czy to znaczy, że rzeczywiście technika sprawia, że każdy może być artystą? Nie sądzę, choć nad śpiącym psem zawiesić kamerę to na pewno nie sztuka. Jasne, Tillmans nie korzysta z cyfrowej obróbki, poznał alchemię fotografii i trzeba to docenić, ale czy się zachwycić? Sztuka według mnie powinna nosić znamiona niepowtarzalności, rzemiosło jest tu wtórne, powinna też wyrażać samego artystę, tymczasem na podstawie zdjęć z Zachęty o Tillmansie dowiadujemy się niewiele, możemy domyślać się homoseksualnych skłonności i wrażliwości na inność, co jednak poza techniką interesuje go w sztuce? Tego zdjęcia nie mówią, bo raz go interesują detale, innym razem światła, a kiedy indziej perspektywa, ale może kuratorzy wystawy chcieli pokazać zbyt wiele, przez co mimo wszystko pokazali niewiele.

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Słownie 3 - 1 =
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2