Zły jestem z powodu porażki Niemców. Tak zły, że nawet pisać o tym mi się nie chce, zwłaszcza że głowa boli po wczorajszym wieczorze. Pociesza mnie, że niedzielny finał dwóch żądnych pierwszego mistrzowskiego tytułu drużyn będzie interesującym widowiskiem. Kibicować będę Hiszpanii, ale bez entuzjazmu. Ktokolwiek wygra, Europa będzie miała piąty mistrzowski kraj, po Włochach, Niemczech, Anglii i Francji. Meczu o trzecie miejsce mogłoby w ogóle nie być, bo i Niemcy i Urugwaj zasługują na medal. |