Na łamach miesięcznika „Kulturka” ukazała się recenzja pt. „Kultura w abonamencie” poświęcona książce „Szerokopasmowa kultura”.
„Aby jednak kulturę sprzedawać na skalę naprawdę masową, trzeba ją sprzedawać na zasadzie kilograma ubrań z second handu za pięć złotych – bierz, co ci dają, bo tanio, a potem wybierzesz”. Tak, według Łukasza Gołębiewskiego, autora eseju „E-książka | book. Szerokopasmowa kultura” jawi się przyszłość kultury i to przyszłość groźnie bliska i całkiem realna. W świecie, w którym kultura = produkt, ale kultura = usługa okazuje się, że dotychczasowy stan rzeczy nie ma już racji bytu. Potrzeba nowych definicji. Potrzeba pytań i odpowiedzi. Czym jest utwór? Jakimi prawami się rządzi? Jakie miejsce przypada autorowi, a jakie czytelnikowi? Gołębiewski twierdzi, że kultura systematycznie zatraca aspekt materialny. Namacalny „byt” stworzony przez artystę przeistacza się w niedefiniowalny „bit”, którego istotą jest modyfikacja i „lekkość”. Dzięki tym przemianom możliwe jest myślenie o szerokopasmowym przepływie kultury, która dzięki zdigitalizowanej formie będzie wszechdostępna. To jednocześnie piękna i przerażająca wizja. Czytelnik/odbiorca już nie będzie dokonywał selekcji. Nie będzie musiał. „Lekkość bitu” odciąży go z tego obowiązku. Czytelnik będzie korzystał z kultury, bo kultura będzie tania, ogólnodostępna, w pakietach, w formie gratisów do najnowszego modelu e-czytacza (jakkolwiek się będzie nazywało to urządzenie). Co więcej, podobno nie powinniśmy już myśleć w kategoriach „jeśli”, ale zacząć wreszcie myśleć w kategorii „kiedy”. I w tym kontekście spróbujmy nieco odwrócić kota ogonem… Przecież w zasadzie ludziom sztuki nie pozostaje nic więcej, jak tylko cieszyć się z perspektywy jej szerokopasmowego przepływu do odbiorów. Pod warunkiem oczywiście, że odbiorcy będą na to przygotowani. Może więc warto, zamiast wzburzać gniewem powietrze na dźwięk tak radykalnych prognoz, zacząć dbać o to, by odbiorcy kultury byli na tyle świadomi, żeby z worka ubrań za 5 zł umieli wyłuskać chociaż ze dwa fajne ciuchy... „E książka|book. Szerokopasmowa kultura” to dalszy ciąg rozważań na temat miejsca i przyszłości kultury na rynku, które w nieco łagodniejszej formie można było odnaleźć na kartach „Śmierci książki | No future book”.