Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Sylwia
10. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
"Notes Wydawniczy" o "Disorderze" Poniedziałek, 9 Marca, 2009
Grzegorz Sowula
  W "Notesie Wydawniczym" Grzegorz Sowula recenzuje książkę "Disorder i ja".

Gdy gratulowałem autorowi trzeciej już powieści, powiedział: "Znowu ci się nie będzie podobać". Nie miał racji, bo historia zatytułowana "Disorder i ja" podoba mi się bardziej niż wcześniejsze książki.
Nie mam zamiaru porównywać tego cyklu pijackich przechwałek z Hłaską, Bukowskim, Lowrym czy Jerofiejewem. Wzory szczytne, ale Łukasz Gołębiewski mówi jednak własnym głosem i kreuje w książce własny świat. A że unurzany w alkoholu? Jeśli autor lubi wypić, co podkreśla na każdej stronie, to dlaczego nie miałby o tym pisać?
Zwłaszcza że robi to inteligentnie i zabawnie. Disorder to szkolny kumpel, zarówno diabeł podsuwający pokusy, jak i anioł stróż. Ileż tu razy pojawia się fraza "dzięki Disorderowi". Imię przeczy na ogół zachowaniu, choć przyznać trzeba, że koleżka też niezły numer był i potrafi narobić kłopotów. Bohaterowie prześcigają się zresztą w utrudnianiu sobie życia - teoretycznie ma ono być łatwe i przyjemne, pozbawione konfliktów i na luzie, ale przeszkadza w tym alkohol. Bo gdy piwo i tanie bełty, czasem jakaś ukradziona flaszka gorzały zamula zupełnie pamięć, dzień kończy się źle.
Gołębiewski ani przestrzega, ani zachęca. Pokazuje żywot typowego polskiego pijaczka, który swój honor ma, ale nie w przesadnej ilości. Tyle że twardy gość Gołębiewskiego to w gruncie rzeczy romantyk, który "niczego nie pragnie prócz ciepła kobiety". Po wódce i na trzeźwo. Taki ma disorder w mózgu.
Dużo tu humoru, trochę cynicznego, trochę wulgarnego. Dobry język, ostry gdy trzeba, naturalny, bez udawania pijackiej składni. Może się mylę. ale chyba nawet mniej tu tego typowego dla autora marudzenia o złej kondycji świata, paskudnym charakterze człowieka i niezrozumiałej chęci życia jaką odczuwa bohater. Pewnie dlatego lepiej mi się tę książkę czytało. Chyba chciałem się tylko zabawić.

Źródło "Notes Wydawniczy" nr 1/2009
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Liczbowo 4 + 1 =
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2