W Polsce jest jeszcze zbyt mały dostęp do Internetu, poza tym na razie tylko jeden magazyn ukazuje się wyłącznie elektronicznie. E-czytelnictwo jest jednak tylko kwestią czasu... Kiedy w Polsce e-prasa stanie się popularna? Przybywa czytelników e-wydań kolorowych magazynów, czyli rośnie czytelnictwo elektroniczne. Widać to głównie w USA – czytamy w Rzeczpospolitej. Magdalena Lemańska z Rzeczpospolitej: W USA dostęp do Internetu jest dużo powszechniejszy niż w Polsce; tam z Internetu korzysta 80% osób, w Polsce jest to ponad 50%. W USA po wydania elektroniczne gazet sięga już 1,6 miliarda osób, z czego 11%, czyli 166 milionów, czyta tylko elektroniczne wydania, a kolejne 135 milionów czyta wersje elektroniczne jak i papierowe. Upowszechnianie się urządzeń, które są przystosowane do czytania elektronicznych wydań, pokazuje w jakim kierunku rynek będzie dążył. Łukasz Gołębiewski z Biblioteki Analiz: W związku z tym wydawcy prasy są w szczególnie trudnej sytuacji, ponieważ nie tylko tracą przychód na prenumeratach, na sprzedaży egzemplarzowej, ale też firmy coraz mniej budżetu przeznaczają na reklamy w mediach papierowych. Poszukiwań dróg wyjścia jest kilka, jedną z nich jest przygotowywanie wydań na nowe nośniki, na tablety, na e-czytniki, ale z tym wiąże się to, że konsument chciałby za to płacić mniej niż za prenumeratę papierową, a przygotowanie takiego e-wydania jest droższe. Dochodzą bowiem koszty materiałów multimedialnych, czyli oprócz treści tekstowej jest to film, nagrania audio itp. Jak działają te cyfrowe wydania magazynów, bo po papierowe ludzie wracają. Magdalena Lemańska: Działają jeszcze lepiej, bo dużo szybsza jest droga; wystarczy wejść do Internetu i kliknąć. Potwierdzają to wyniki badań, bo aż 90% czytelników, którzy raz zajrzeli do e-magazynów, teraz już czyta co najmniej tyle samo tych elektronicznych co papierowych. Magdalena Lemańska: Tak, a 66% deklaruje, że będzie czytało jeszcze więcej. Najczęściej czytanymi są magazyny kulinarne, potem lifestyle’owe. Jak rośnie czytelnictwo elektroniczne w Polsce? Magdalena Lemańska: W Polsce jest jeszcze zbyt mały dostęp do Internetu, a poza tym mamy tylko jeden magazyn, który ukazuje się wyłącznie elektronicznie. Jest to jednak rynek rozwijający się. Zaczynamy już sięgać po audiobooki, czyli książki elektroniczne, więc zwyczaj sięgania po tego typu publikacje będzie coraz powszechniejszy. Łukasz Gołębiewski: E-booków z polską ofertą ciągle jest za mało i to jest problem, przed jakim staje konsument, który decyduje się na wydanie pieniędzy na czytnik. Alternatywą są tablety, które telefonie komórkowe zakładają już niekiedy za 1 zł. Nie przesądza to jednak o tym, że będziemy masowo na nich czytać. Oferta cyfrowa ciągle w Polsce jest niewielka, bo wydawcy się boją, że stracą kontrolę nad udostępnianą w formie cyfrowej treścią. Magdalena Lemańska: Myślę, że wydawcy nie mają się czego bać, dlatego inwestują i kupują kolejne urządzenia i rozwiązania technologiczne, które umożliwiają im przystosowywanie się do publikowania elektronicznych książek i prasy, bo jest to przyszłość. |